<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Twórczość Aleksandra Gierymskiego">
<author_1="Adam W. Wysocki">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="6">
<date="1951-06-29">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Lata w których Gierymski rozpoczął pracę twórczą, były okresem zarysowującego się coraz ostrzej w sztuce podziału na „akademików” tj. zwolenników kaligraficznie wycyzelowanego rysunku, naśladujących ślepo wzory klasyczne — i impresjonistów, bałwochwalczo zapatrzonych w barwę „jako taką”, odrzucających niemal całkowicie kształt.
Właśnie akademia monachijska, na której pod kierunkiem Strachubera i Anschuetza (wychowawcy Brandta i Pruszkowskiego) studiował Gierymski, była wówczas najgorętszym ogniskiem toczących się sporów. Młody Gierymski skłaniał się początkowo ku „akademizmowi”, skąd czerpał solidne podstawy wiedzy malarskiej i rysunku tak charakterystyczne dla całej jego dalszej twórczości. Pierwsze jego prace utrzymane są w typowej dla szkoły monachijskiej złocisto-brązowej barwie i odznaczają się wielką starannością rysunku. Gierymski był jednak zbyt wielką indywidualnością, by przetwarzać bezkrytycznie sztywne wzory i reguły akademickie, narzucające klasycyzującą tematykę i formę. Prace jego z tego okresu („Gretchen”, „Gra w Moro” itd.) a zwłaszcza nagrodzony na konkursie „Kupiec wenecki” zaskakują nie tylko oryginalnym doborem i naturalnym upozowaniem modeli, lecz także samym ujęciem tematu (nawiązanie do tradycji malarstwa weneckiego). Odznaczają się one także niezwykłą kulturą kolorów.
To subtelne wyczucie barwy zbliża Gierymskiego później, po okresie pobytu w Paryżu, do kierunku impresjonistycznego. Poddaje on się w dużej mierze urokowi świeżych, ciepłych barw, tak odbiegających od ponurego, monachijskiego „Stimmungu”. Ale nigdy nie zapomina — jak to czynili impresjoniści — o temacie, który opracowuje, nie roztapia w barwie kształtu. Przeciwnie. Barwą posługuje się jedynie w celu właściwego, realistycznego modelowania plastycznego.
Widzimy to w pełnych słońca i błękitu „Piaskarzach”, w „Bramie na Starym Mieście”, w „Przystani na Solcu”, a także w pracach paryskich jak słynny „Wieczór nad Sekwaną” i innych — pokazanych na wystawie w Muzeum Narodowym. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>